History of Bruce

Być 100% sobą... moje największe marzenie .. !

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
No cóż, nie ma co ukrywać. Za dwa tygodnie pożegnamy się z tegorocznymi wakacjami. Dla mnie były one zbyt krótkie, ale o tym później.
Patrzę na datę ostatniego wpisu i zastanawiam się dlaczego tak długo mnie tu nie było. Nie ma konkretnego powodu. A może po prostu brak mi czasu. Sam nie wiem.
Wakacje zaczęły się obiecująco. Po 5-cio letnich wysiłkach udało mi się zakupić motor.(no motorower ;]). Byłem bardzo szczęśliwy, wciąż jestem. Ale wtedy jak grom walnęła w nas wiadomość o wypadku samochodowym w którym uczestniczyła moja kuzynka i jej koleżanki. Stan poważny, OIOM, tydzień niepewności. Gdy już było lepiej los nie dał mi odpocząć. Byłem na wsi, trochę źle się czułem, myśleliśmy, że to grypa. Nie przechodziło, aż pewnego dnia ból zaatakował z taką siłą, że nie byłem prawie w stanie utrzymać się na nogach o własnych siłach. Trafiłem do szpitala. Tydzień leżenia, słabe wnioski. Niestety trafię tam jeszcze raz pod koniec tego roku. Wyszedłem ze szpitala, kupiłem kamerę cyfrową, aby uwieczniać wszystko i wszystkich. Nigdy nie wiadomo ile nam czasu zostało, nie ? No, ale pomijając te niemiłe fakty. To w sumie cieszę się, iż wracam do szkoły, stęskniłem się za niektórymi. No i teraz trwa sezon reprezentacyjny naszych dziewczyn. A już w październiku kolejny sezon Plus Ligi Kobiet, już nie mogę się doczekać.
Na temat moich filmowych zainteresowań to w "Glee" wkręciłem się na dobre. Teraz czekam na 3 sezon. Oglądałem też "The Mentalist" ale poległem przy końcówce 2 sezonu. Sam nie wiem czemu. Z filmów to ostatnio spodobał mi się "Uczeń Czarnoksiężnika" - zagrała w nim Teresa Palmer, wcześniej miałem przyjemność oglądać jej grę w "I am Number Four". Powiem szczerze, porównując te dwie role, to ma duży potencjał ta australijska aktorka. Naprawdę. Co do moich gustów muzycznych. Praktycznie całe dnie słuchałem ścieżek dźwiękowych z "Glee". Do czasu. Ktoś przez przypadek gdzieś, puścił mi piosenkę pewnej Brytyjki. I nagle mnie oświeciło. Przecież to słyszałem. Oczywiście zaraz dorwałem płytę. Obejrzałem teledyski i powiem wam że utonąłem w niej. W kim ? W Ellie Goulding i tym teledysku.
To by było na tyle. Nie wiem kiedy tu wpadnę, trzymajcie się !
17.08.2011 o godz. 13:24

.

"Przez moją głowę przetoczyło się tsunami emocji, pozostawiając za sobą głębokie kałuże smutku i wspomnień”

Tak po krótce można opisać dwa miesiące mojej abstynencji tutaj.
Działo się cholernie dużo. Ale to zbyt osobiste co by pisać.
Dalej dzieje się dużo, czasami mam wrażenie, że jeszcze jeden cios i nie wstanę, ale wiecie, są ludzie którzy samą swoją obecnością potrafią postawić mnie na nogi.
Zastanawiałem się kiedyś, przez krótką chwilę, czy odejść stąd , ale stwierdziłem, że raz na czas powylewam sobie tutaj moje myśli swobodnie.
To tyle, wracam do "książek - pożeraczy czasu".
Tagi: .
24.05.2011 o godz. 19:18
Tak. Właśnie robię sobie przerwę w nauce. A w książkach siedzę od rana (czyt.10), na szczęście już kończę i będę miał resztę niedzieli wolną. Jestem z siebie dumny bo zrobiłem po raz pierwszy całe zadanie z matmy ! Ha !
W ogóle to jestem nieziemski, kolejny weekend z rzędu planowałem wreszcie rozpakować te graty wszystkie i oczywiście nic z tego ! :D Ale przecież mi to nie ucieknie.

Ha ! Zacząłem oglądać serial który święci tryumfy w USA i nie tylko, a mianowicie "Glee". Jest przezajebisty. Słowo daję.
W swoim gatunku niepokonany. A postanowiłem zacząć oglądać ten serial ze względu na aktorkę, która wystąpiła w "I am Number Four". Mówię sobie tak : "hm, nieźle zagrała, ciekawe jak jej poszło w tym serialu, a co mi szkodzi, pooglądam chociaż jeden odcinek.". I kiedy wczoraj zasiadłem do pierwszego odcinka, skończyłem 2 godziny później uśmiany na całego po 3 odcinkach.
Na "I am Number Four" byłem tydzień temu, i powiem wam, że film był czadowy. Co prawda czuć było komercję ale została ładnie ubrana w efekty wizualne, fabułę i oczywiście świetny dźwięk. Na taki film to tylko do kina. Później to już nie to samo jak nie masz dobrego nagłośnienia.

Dzisiaj "X Factor" wreszcie w Polsce. Oglądałem brytyjską edycję na You Tube i powiem, że show samo w sobie jest spox. Zobaczymy jak to tutaj wyjdzie.
Dobra czasu już na mnie idę się dalej uczyć , a za 2 godzinki znów siadam do "Glee". Naprawdę jeśli macie możliwość to sobie go obejrzyjcie.
A tymczasem : Adios Pomidores !
Tagi: Glee ! !
06.03.2011 o godz. 14:25
Tak powracam po dłuuuuugiej nieobecności.
U mnie się pozmieniało trochę. Po pierwsze zdaje mi się, że dojrzałem emocjonalnie, przeprowadziłem się i pochorowałem do tego wszystkiego, no i zacząłem chodzić na siłownie i trochę w worek boksować, no wyżywam się tam.

Tak zniknąłem jakiś miesiąc temu (patrzę teraz i prawie dokładnie miesiąc temu) i postanowiłem zmieniać swoje życie. I wiecie co .. nawet mi wyszło trochę to ;D. Chodzę na siłownię jak już wspomniałem muszę się dogadać z gościem to będzie ze mną trenował kickboxing, ale ostatnio jakoś mnie tam nie było bo się pochorowałem i to dosyć poważnie.
Drugi tydzień się męczę w domu i już tęsknię niesamowicie do szkoły, no ale miejmy nadzieję, że już w poniedziałek udam się do tego cudownego budynku.
Zrzuciłem znów kilogramów parę , jest fajnie. Z Aniołem wszystko się układa znakomicie, ale ostatnio była smutna, nie chciała za bardzo powiedzieć o co chodzi, ja nie naciskam, jeśli będzie chciała to powie.
Przeprowadziłem się do miasta obok, teraz dojeżdżam do szkoły troochę dłużej, ale jest tu fajnie. Przyjemnie się mieszka, już wybrałem kolor pokoju i będziemy malować za niedługo, tylko muszę wyzdrowieć do końca.
Przy okazji przeprowadzania się wywaliłem mnóstwo moich gratów i to było dobre, moim zdaniem. :D
No tak więc to chyba wszystko co tu chciałem napisać, jak coś jeszcze to piszcie, będę się zjawiał czasami.
No i jeszcze ostatnio wpadła mi w ucho piosenka David Guetta feat. Rihanna "Who's That Chick ", fajna nuta i Rihanna wyglądająca w tym teledysku bardziej uroczo niż zwykle.
Idę zrobić sobie jakieś jedzonko przed antybiotykiem i coś pooglądać. No trzymajcie się ludziska !!
Tagi: .
18.02.2011 o godz. 13:15
Tak, a więc wielkie zmiany w moim życiu zamierzam wprowadzać.
Zastanawiałem się nad tym dłuższą chwilę. Bardzo dłuuuugą chwilę. :D I postanowiłem zrobić coś ze swoim życiem, doprowadzić się do porządku, do ładu i składu, do stanu używalności ! Tak więc ogłaszam iż, opuszczam Was na dłuuuuuższą chwilę, opuszczam komputer na dłuższą chwilę, ogarniam się i układam sobie wszystko na nowo. Prawdopodobnie powrócę tu po przeprowadzce, jak już wszystko będzie dopięte na ostatni guzik.Zapytacie co mnie wzięło na takie zachowanie ? A sam do jasnej cholery nie wiem. Naoglądałem się filmów czy jak ? Jestem na haju czy coś ? Bladego pojęcia nie mam. Jakoś tak coś mi nad głową pstryknęło i ot tak ! Postanowiłem, że to dobry czas na zmiany. Tak więc od jutra się ogarniam. Zaczynam trenować (a co to wam powiem później), wreszcie się spakuję, odkurzę kontakty ze znajomymi, a będę sobie żył bez komputera, noo. Ale nie martwcie się nic. Obiecuję, że wrócę i nadal będę pisał. A do siebie mam pytanie : "Czyżby to działanie spowodowane było dzisiejszym niespodziewanym spotkaniem z Aniołem ?" - Nie wiem ! :D
Rozpiera mnie taka energia, że nawet sobie nie wyobrażacie. Morda mi się śmieje do ekranu. Wszystko będzie lepsze ! Świat będzie lepszy ! Pogoda będzie lepsza ! Taaaaak !

Tak więc DO NAPISANIA WKRÓTCE / I WILL RETURN SOON!

A tak na koniec zarąbista scena która zadziałała na mnie tak a nie inaczej , nooo !

Trzymajcie się ludzie !!
19.01.2011 o godz. 23:23
Ktoś tu się pytał dlaczego nie piszę.

Niestety problemy zwalają mi się jeden po drugim na głowę. Jestem załamany. Sytuacja w domu jest po prostu opłakana. Mój ojciec .. pije. No co ja tu będę ukrywał. Codziennie wraca w takim stanie. Nie chciałem wam tu humoru psuć, ale już mnie to przytłacza. Kiedy jemu się włącza lampka "agresja", to szkoda gadać, najlepiej się schować w pokoju. A najgorsze jest to, że zaczynam zauważać, że wtedy robię się niemiły i też trochę zdenerwowany, więc czasami się nie kontroluję. Muszę się zapisać na jakieś treningi. No ale na szczęście kilka osób w moim otoczeniu o tym wie, i mnie wspierają jak mogą. Ja sam staram się to przezwyciężać, ale czasami łapię się na tym, że robię dobrą minę do złej gry. Takie życie.

Tak po za tym nieciekawym faktem. To dalej nie ogarniam tych pudełek. Masakra. Mam taki syf wszędzie wokoło, że to jest straszne. Naprawdę.

No, u Anioła wszystko ok, chyba. Ma szlaban na wychodzenie z domu z jakąś tam ocenę i niestety nie uderza ze mną i moimi koleżankami do kina. Ale nic straconego.

Powinienem też przejrzeć książki, bo coś czuję, że nam coś zadali. ;)

No idę sobie. Wyśpię się i zobaczymy jak to dalej z tym życiem będzie. A wy się ciepło-wiosennie trzymajcie. :D
Tagi: zło
17.01.2011 o godz. 23:22
No tak więc jak obiecałem, piszę w weekend.
Trochę się działo przez zeszły tydzień, 4 sprawdziany, zebranie i powoli chaos w domu.
Ale teraz siedzę przed komputerem (to dziwne bo zazwyczaj śpię do 12.30 w soboty) i piszę wam tu. Zamówiłem sobie nieśmiertelniki, wreszcie. Siostra miała urodziny dwa dni temu, to się wbiłem na trochę. Okazało się, że mój brat zostanie ojcem, a ja wujkiem po raz drugi. Fajnie chyba.
W tym tygodniu porządnie zaczynam się pakować, bo zostały mi dokładnie dwa tygodnie do wyniesienia się. Tak więc spodziewajcie się, że około dwóch-trzech pierwszych tygodni lutego może mnie tu nie być. Aczkolwiek się postaram wchodzić.
Mówiłem Wam już, że mam obsesję na punkcie "Rizzoli & Isles". Tak więc, jak już zapewne wspomniałem jedną z głównych ról gra Angie Harmon. Wbiłem ostatnio na Tweeter'a i stwierdziłem, że poszukam jej konta. I znalazłem. Poczytałem i okazuje się bardzo ciepłą osobą, taką naprawdę ciepłą. Tu wam podrzucę link do jej zdjęcia z Tweeter'a jak z mężem łóżko kupowali. Kupa śmiechu musiała być.
Proszę bardzo !
No a tak po za tym to mam jakiś problem z plecami, okropnie mnie bolą czasami, ale zwalczę to.
Anioła nie było w szkolę calutki tydzień, i przez ferie też prawdopodobnie się nie zobaczymy. Oszaleję ! :) Ale postaram się wyciągnąć ją gdzieś !
No i oczywiście Ferie! Wreszcie odpocznę od szkoły.
Więcej nie wiem co napisać, jak coś to się pytajcie a odpowiem (prawdopodobnie) ;D
Trzymajcie się !
Tagi: Angie Ferie R&I
15.01.2011 o godz. 11:52
Przepraszam Was ogromnie. Wiecie jak to jest jak wam nawalą sprawdzianów 5 w tygodniu i jeszcze macie sprawy na mieście. Masakra, codziennie wracam po 20 do domu. I wiecie no, nie mam czasu nawet na kompa siąść. Teraz jakoś chwilę znalazłem.
Uczę się jak szalony, ale już tylko 3 dni i ferie. Z resztą zapowiada mi się przeprowadzka teraz za niedługo, i muszę się pakować. Roboty mam tyle, że już powoli myślę, że oszaleję.
Jeszcze raz Was przepraszam, obiecuję, że w weekend coś więcej tu maznę. Naprawdę PRZEPRASZAM OGROMNIE. Głupio mi tak, że tu taki kurz. Ale coś by trzeba ruszyć. Tak więc wracam do szaleństwa, a z wami się widzę w weekend . ! Trzymajcie się, i nie dajcie się zwariować ! :D
Tagi: .
11.01.2011 o godz. 22:18
No tak, nie było mnie dłuższą chwilę, wiem, przepraszam.
Ale jakoś przez te święta, przez cały ten czas wbiłem tu może na 2 minuty, jakiś komentarz czy coś ale niestety nie dałem rady niczego napisać. Tak więc dzisiaj w skrócie.
Święta miałem udane, jak zwykle przybyła rodzinka, i się pośmialiśmy. Dostałem przewodnik po USA i moim ukochanym mieście NY. Jestem zadowolony z prezentów.
Niestety Sylwka spędziłem samiuśki jak palec w domu z laptopem i filmami na kolanach.
I tęskniłem jak wariat za Aniołem.
Ale są tez pozytywy tej przerwy ( tak, a dzisiaj się 4 dni lenistwa zaczynają, ZNÓW ). Trafiłem przez przypadek na obrazek z serialu i postanowiłem się zainteresować, i wiecie co ? Wkręciłem się na maxa. Uwielbiam "Rizzoli & Isles", naprawdę warto pooglądać. I skręca mnie na myśl, że drugi sezon wychodzi dopiero w latooo. Naprawdę.
Jedna z głównych ról przypadła Angie Harmon, mówię wam, jakie ona ma boskie nogi. Brak słów normalnie. :) :)

Co ja tu bym jeszcze chciał powiedzieć ?
A tak.. nie wysypiam się ostatnimi czasami.
I piję za dużo herbaty.
I jeszcze, że mam parę postanowień "noworocznych" i się trzymam na chwilę obecną. Średnią w szkolę będę miał teraz jakieś 3,5 więc nie najgorzej. :)

Aaa.. i jeszcze , przeprowadzam się, więc ferie spędzę na pakowaniu się do pudełek. Ale szkoły nie zmieniam . :)

No idę spać, czas najwyższy, długi był dzień.
Miłegoo woolneeegooo ! :)
Tagi: R&I
06.01.2011 o godz. 00:01

..

Tak, siedzę właśnie i słucham RMF FM.
Pierwsze popołudnie wolne od szkoły. Teoretycznie to byłem w szkole 2 dni, bo zeszły tydzień przechorowałem, a dzisiaj się zerwaliśmy. To, że święta za 2 dni jakoś do mnie nie dociera, plus ten roztapiający się śnieg. Katastrofa normalnie. Nie lubię takiej pogody, naprawdę. Ostatnio się w ogóle nie wysypiam, zero, muszę dosypiać po szkole. A w szkole luz z ocenami, 0 zagrożeń. Cudnie. Z Aniołem też wszystko w najlepszym porządeczku. Wczoraj i dzień wcześniej miała wyprostowane włosy, wyglądała jeszcze piękniej niż zwykle. Podobno jak mnie nie było to się martwiła i wszystkich pytała gdzie jestem. Fajno. Aczkolwiek chorowanie nie jest zabawne. Właśnie doszedłem do wniosku, że muszę ogarnąć ten syf w pokoju. Cieszcie się, że tego nie widzicie.. Masakra. Ale ja tak już mam.
No idę się zbierać, dentysta czeka na mnie za chwilę.
Gdyby mnie tu nie było już (co prawdopodobne) to :
Wesołych Świąt, szczęśliwego Nowego Roku (co byście skacowani za bardzo nie byli), rodzinnej atmosfery, abyście powiedzieli bliskim to co chcecie. Szczęścia w Nowym 2011 Roku .!

Trzymajcie się ! :)
Tagi: .
22.12.2010 o godz. 13:48
Zacznę tak. Jak ja się wczoraj cholernie bałem dzisiejszej rozmowy ! A okazało się, że aż za bardzo. Spotkaliśmy się o umówionej godzinie, w umówionym miejscu. I udaliśmy się na spacer. Cholernie ciężko było mi się zebrać, ale mój Anioł mnie zmotywował. Zacząłem powoli, delikatnie, dodając jakieś niepotrzebne bzdury. Zaznaczyłem na początku, iż w moim zamiarze nie jest rozbicie naszej znajomości lub jej związku. I przeszedłem do sedna. Powiedziałem, że jestem człowiekiem który jak się przywiązuje do kogoś, to nie tak "na odwal się". Wspomniałem jak ja to ją lubię, a nawet więcej niż lubię. Jak cenię przyjaźń z Nią. I wreszcie wydusiłem to z siebie.
Trochę ją zamurowało na początku, ale po pierwszej fali szoku nastąpił moment śmiechu, nas obojga. Powiedziała, że nie całkiem tego się spodziewała. Oczywiście zarzuciłem tekstem typu Wiem co myślisz, ale ja naprawdę musiałem to powiedzieć, bo szczerość w przyjaźń to dla mnie ważne. Powiedziała, że rozumie. Wspomniałem jeszcze, że nie zmuszam jej do niczego. Decyzja jest w pełni jej. A nasza przyjaźń to dla mnie skarb. Gadaliśmy jeszcze z godzinę, pytała czy nie będę się z tym męczył, bo ona nie może tak po prostu zrezygnować dla mnie z innego. Ja to w pełni rozumiem, i zaproponowałem kontynuację przyjaźni. Zgodziła się i obiecała, że raczej się nie pogorszy między nami. Że też ceni moją szczerość, dlatego dalej chce się przyjaźnić. Wszystko jest w najlepszym porządku. Jestem dla niej Przyjacielem, w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Ale tak naprawdę wszystko okaże się w poniedziałek w szkole. Po przemyśleniach. Jestem cholernie szczęśliwy, że między nami jest zaufanie i szczerość. I proszę was, nie krytykujcie jej. Bo zrobiła dobrze. W tej chwili nie mógłbym być szczęśliwszy. :)
Tagi: ..
11.12.2010 o godz. 21:02

...

tak.. środa.. nie byłem tu 4 dni.. zdarza się.
Po kolei. Weekend znośny. W poniedziałek mikołajki w szkole więc nie mogłem ominąć okazji wywołania uśmiechu na twarzy Anioła. Zakupiłem fajny prezent i wręczyłem. Zdziwiła się, ale w duchu się cieszyła, chyba. Ja chodziłem uśmiechnięty jak głupek.
Wczoraj natomiast mieliśmy szkolną wycieczkę. Było cudownie. 2 godziny w autokarze spała w tamtą stronę, na mojej kurtce zresztą. A z powrotem przegadaliśmy całą drogę. Na miejscu było luźno. Miła atmosfera, buziaki, uściski, uśmiechy. Mieliśmy po wszystkim godzinę wolnego, a już się ściemniało. Nie poszedłem z Nią, tylko z moją mini paczką. Wróciliśmy na miejsce zbiórki a ja zdążyłem zamulić, rozmyślałem o swoich szansach co do wiecie czego. I stałem taki zdołowany. Najpierw podeszła jedna koleżanka, pozmyślałem, że wszystko w porządku, w domu też i wgl. No a później mój Anioł zaalarmowany stanem mojego ducha. I prawie się wydało. Powiedziałem, że jest pewien problem i sprawa, ale zaczekam i za rok jej powiem. Zgodziła się, ale ma tak piękne oczy, a widziałem że posmutniała, to wypaliłem, że pogadamy w tym tygodniu. W autobusie był dalszy ciąg pocieszania mnie, przytulania, i całowania w policzek. I zgadaliśmy się na weekend. Po rozmowie z siostrą stwierdziliśmy, że warto zaryzykować jaki i tak mówię o swojej chorobie to przy okzaji o uczuciach.
Obiecała, że powie szczerze co o tym myśli. Wiem, teraz wy pewnie myślicie, że "jaki idiota, chce zniszczyć jej związek", ale tak nie jest, chcę dla niej jak najlepiej, a poprostu się duszę trzymając te dwie tajemnice w sobie. Postanowiłem się otworzyć. Zobaczymy co z tego będzie. Mam nadzieje, że z mojej strony nie skończy się to załamaniem nerwowym Trzymajcie kciuki i powiedzcie co myślicie.
Tagi: ...
08.12.2010 o godz. 14:54

Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu.

— Vincent van Gogh

Znalazłem . Plus do tego piękna nuta.
http://smutas18.wrzuta.pl/audio/5fn3rlljE8u/

Niestety jestem tak zmęczony, że więcej nie dam rady napisać. Postaram się jutro.
A z Aniołem wspaniale. :)

PS. Dzięki wszystkim za życzenia.! :)
Tagi: love
04.12.2010 o godz. 00:14

Tak. Piątek. Weekend. Urodzinki.
Wszyscy mi dzisiaj życzenia składali, jak miło.
No napiszę coś więcej może później, tym czasem wybywam. Trzymajcie się ciepło. ;)
Tagi: ) urodzinki
03.12.2010 o godz. 17:18

ODESZŁA WSPANIAŁA AKTORKA, KTÓREJ KREACJE ZAPAMIĘTAM NA ZAWSZE. RIP.

GABRIELA KOWNACKA (1952-2010)
Tagi: .
30.11.2010 o godz. 20:50

piątek, wieczór ..

Zapewne większość bawi się teraz świetnie w towarzystwie znajomych. No ale nie ja, nigdy nie przepadałem za imprezami czy coś. A do tego dzisiaj mam tragiczny humor. Od rana, chodzę, jak to stwierdzili, "smutny jak bóbr". Teraz siedzę i słucham jakiejś dołującej muzyki. Ogólnie jest ze mną kiepsko, jeśli chodzi o humor. A to wszystko przez mojego ojca, plus parę innych spraw.

Z Aniołem wszystko dobrze. Wczoraj, pewnie cieszyłbym się gdybym się inaczej dowiedział, ale pokłóciła się z chłopakiem, mówiła, że płakała. Było mi przykro jak to słyszałem. Wspomniałem dwa razy, że dla niej zawsze jestem pod telefonem i mogę przyjechać nawet w środku nocy. Poprawiłem jej tym humor. Z racji tego, że zależy mi na jej szczęściu mam nadzieje, że wszystko się ułoży po jej myśli.
Dzisiaj napisałem do niej w szkole "jestem piętro niżej". Potrzebowałem zobaczyć jej uśmiech. Zmartwiła się, że stałem sam jak palec przed klasą z miną śmiertelnie poważną, ze smutnym wzrokiem. Naprawdę sprawiła, że humor mi się troszkę polepszył. Miałem ochotę ją przytulić, zabrakło mi odwagi. Jutro będzie rozmawiała z nim, i wszystko się okaże.

Dobra przestaje was zanudzać. Pooglądam coś na laptopie i pewnie znów pójdę spać przed 2.00 w nocy.
Idę jeszcze posmutać a wy się trzymajcie ciepło. Zima IDZIE !
Tagi: humor
26.11.2010 o godz. 21:34

Byłem na Harrym. Emma Watson zagrała świetnie. Jest jedna taka scena gdzie gdybym mógł to bym uszkodził Belatriks Lestrange. Wejdźcie sobie w ten link i posłuchajcie nagrania. Nie wiem, było mi źle jak to usłyszałem.
http://ad11.tumblr.com/post/1651181994/syfygeek-youngandundecided-ruperts

Będę później skory napisać może coś więcej. Tym czasem BYE !
Tagi: Hermiona.
24.11.2010 o godz. 16:01

Cóż to dzisiaj mamy .. aa tak.. WTOREK .

Dzień zimny, wietrzny i ogólnie to się zima zbliża.
Poniedziałek był troszkę cieplejszy. Miałem wczoraj dwie kartkówki i to obie z przedmiotów ścisłych. A tak to był luz. Udało mi się z Aniołem wymienić kilka zdań, a nawet więcej. Złapałem ją przed 4 lekcją i pogadaliśmy. Później już niestety na siebie nie wpadliśmy. Dzisiaj zapowiadało się luźno. W sumie to mieliśmy tylko geografię jako tako bo na innych lekcjach robiliśmy rzeczy z nimi nie związane. Przed WF-em udałem się z koleżanką do sklepiku i kogóż tam zastałem. Anioła mojego oczywiście. Spisywała polski. Przywitałem się z 3 osobami z jej klasy i chwilę mi zajęło zanim dotarłem do niej, buziak w policzek oczywiście.
Nie udało nam się dużo porozmawiać , no i tak mi minął dzień. Jutro za to mam dwa sprawdziany i to masakra jest jakaś. Polski i Angielski. Szczerze mówiąc to nie za bardzo umiem. Mam nadzieje, że mi pójdą. Poza tym to ma śnieg padać ! ! Wreszcie ! :3

Idę zagłębić się w świat książek. Trzymajcie się ciepło .!
Tagi: wtorek
23.11.2010 o godz. 15:18

piąteeeeeeeeek ! weekend, wreszcie ! uf..
Co prawda mam tyle prac domowych, że nie będzie za luźny ale kij z tym.

U dentysty było spoko. Wbiła mi znieczulenie i nic nie było czuć, teraz mi już zeszło i trochę boli ale to nic.
Spotkałem się dziś z koleżanką z gimnazjum, powyjaśnialiśmy sobie parę spraw które już dawno mi siedziały na głowie. Wszystko jest ok.

Na Anioła, mojego jedynego i najwspanialszego wpadłem dosłownie na minutę. Wymieniliśmy może ze 2 zdania, znowu chciałoby się powiedzieć. Ale i tak to sprawiło, że cały dzień miałem wesoły.

Moi rodzice wyjeżdżają na weekend na wieś, więc cała chata dla mnie. Ale i tak jestem obłożony książkami. Jutro idę na Pottera. Wreszcie, już nie mogłem się doczekać. Trochę mi szkoda, że seria się już kończy, no ale trudno się mówi i żyje się dalej.

Chciałem coś jeszcze napisać, ale zapomniałem. No w każdym bądź razie. Miłego weekendu i ciepłego przede wszystkim. ;)
Tagi: piątek
19.11.2010 o godz. 19:02

czwartek.. weekend już za niecałe 24 godziny.
cudownie wręcz. Harry Potter i te sprawy. :)

W szkole zapowiadało się tragicznie, ale okazało się, że nie było źle. Lekcje były spoko. Z niczego nie pytali, ale w zamian mam na jutro stos prac domowych. Tragedia.

Przegadałem z Aniołem prawie wszystkie przerwy. W sumie to tylko na pierwszej się nie widzieliśmy, ba, trafiły nam się nawet te same godziny końca lekcji więc ją odprowadziłem na przystanek. Nie mam żadnych pretensji do Niej. Powiedziała mi, że to fantastycznie, że gadamy bo ona o swojej pasji z nikim nie może pogadać. A mnie interesuje to samo.
Było bardzo miło. Wiele przyjaznych gestów. Ze trzy "miśki" się zdarzyły, sprawdzanie gładkości mojego policzka dłonią. Ogólnie było spoko. Naprawdę bardzo miło nam się rozmawia. Jest wspaniała.

A po za tym :). Dzisiaj mam wywiadówkę. Ale wydaje mi się, że oceny mam w miarę. Szkoda tylko, że na jutro tyle zadane. Oglądałem wczoraj "Top Model" (Tap Madl) :), wreszcie odpadła ta Beata, powinna wcześniej odpaść a Marta ( ta blondynka ) powinna przejść dalej. Jeszcze bonus na jutro. Idę do DENTYSTY i to nie na byle "borowanie", będą mi wyrywać korzeń z dziąsła. Już czuję ten ból. Ale nic po sobie nie dam poznać. Idę się uczyć.

Trzymajcie się mimo tej tragicznej pogodzie.:)
Tagi: czwartek
18.11.2010 o godz. 16:21
bruce
History of Bruce
Skąd: Z głębi własnego umysłu, pełnego dziwactw. Gdzieś w okolicach palnety Neptun.
O mnie: Marzyciel. Znak zodiaku: STRZELEC. Kolor oczu: niebieskie. Zainteresowania: wiele ich. Szalony, odważny, pozytywnie zakręcony, poszukujący zrozumienia, próbujący zrozumieć otaczający nas świat. ZAUROCZONY PEWNYM WSPANIAŁYM, PIĘKNYM, IDEALNYM ANIOŁEM. Otwarty na konwersacje .
statystyki
sekcja użytkownika
„Gdzie jesteś? Tutaj. W jakim czasie? Teraz. Kim jesteś? Tym momentem.” Dan Millman

Myspace Fun Flash Generator